Przypominają siedzących w kozie uczniów.

Pewnej nocy głównemu bohaterowi śni się ucieczka z obozu, ale nieudana, gdyż – podobnie jak romantycy – nie ma on siły, by dokonać konkretnego czynu. Obraża się na Suzanne, która naiwnie wierzy w polskie mity, a zaczyna adorować przybyłą z nową grupą internowanych młodą i ładną Renee Bleist ze Strasburga. Bliźniacy, bracia Krupscy, trafiają na pamiętnik bohatera i na głos odczytują zapisane tam rozmyślania o Suzanne. Francuz Ruollot ze skonstruowaną przez siebie prymitywną lotnią rzuca się z dachu i ponosi śmierć. Pogrążonym w smutku po tym zdarzeniu internowanym, główny bohater oświadcza: „Bawmy się!” Rozentuzjazmowany tłum w takt „chocholego tańca” zaczyna wiwatować, przeganiając nawet interweniującego leutnanta Klausa. Punktem kulminacyjnym filmu jest miniwykład głównego bohatera, który wygłasza w sali na temat Polski, w którym z pasją ujawnia narodowe kompleksy i wady. W końcowej sekwencji filmu bohater i Suzanne spotykają się po wielu latach podczas zwiedzania gmachu szkoły, w którym mieścił się dawny obóz. Film kończy się odejściem Suzanne, którą wołaniem stara się zatrzymać główny bohater.