Pierwszej z tych warstw Krzyżanowski przyznał walor nowatorstwa (Sienkiewicz "zerwał z tradycją romantycznego monoerotyzmu, zastępując go polierotyzmem").
Mimo braków i niechętnych głosów krytyki, współcześni dostrzegli, że utwór mieści pozytywny wykład ideologii, który był wówczas nie do przyjęcia przez osoby o radykalnych poglądach. Jerzy Tynecki dostrzegł w recepcji powieści paradoks: "jednoznaczna tendencja, demonstrowana w imię warstwy (nie klasy!) społecznej, znajdującej się w regresie, została z impetem odrzucona przez radykalną inteligencję, która – kompensując własną dezorientację – rzuciła się na Rodzinę Połanieckich tym zacieklej, im mniej była zdolna stworzyć spójną wizję kultury. Ci sami ludzie, którzy nie byli w stanie dojrzeć w Połanieckim czynnego pragmatyka, czepiali się przecież dość żałośnie sympatii dla arystokratycznego dekadenta Płoszowskiego".