Dowódca Armii "Modlin" przydzielił 11 dan do dyspozycji dowódcy zgrupowania gen. bryg. J. Zulaufa i odjechał do Jabłonny, dotarł tam 7 września. Z nieznanych przyczyn dywizjon 9 września, wyruszył do Woli Grzybowskiej. 10 września na rozkaz gen. bryg. E. Przedrzymirskiego-Krukowicza odjechał do Kołbieli, w trakcie tego marszu był ostrzeliwany przez lotnictwo niemieckie poległ jeden żołnierz. W Kołbieli w trakcie postoju, żołnierze dywizjonu wzięli do niewoli, na wieży kościoła obsługę radiostacji dywersyjnej. Nocą 10/11 września dywizjon przemieścił się do Stoczka Łukowskiego, gdzie był niecelnie bombardowany. Następnym rozkazem, ze sztabu Armii "Modlin", został skierowany do lasów na wschód od Radzynia Podlaskiego, gdzie dojechał nocą 11/12 września. Po odpoczynku 13 września pojechał przez Sławatycze, Włodawę do lasu pod Sawinem na północ od Chełma Lubelskiego.