Pomimo tego istniały pewne rezerwy mieszkaniowe (przynajmniej na niektórych obszarach ziem zachodnich). Dlatego jeszcze w latach 50., po 1956 r. kierowano tam więc ostatnią falę polskich wysiedleńców z Kresów Wschodnich.

Podczas przejmowania mieszkań na ziemiach zachodnich dochodziło do wielu zniszczeń. Dokonywała ich – zwłaszcza tuż po przejściu frontu – Armia Czerwona zabierająca co cenniejsze wyposażenie i wywożąca je do ZSRR. Niezależnie od tego „Ziemie Odzyskane” były grabione przez rodzimych szabrowników, działających na własną rękę lub w sposób zorganizowany. Meble, artykuły gospodarstwa domowego, wyposażenie kuchenne, a nawet elementy instalacji, okna i drzwi były kradzione i wywożone do centralnej Polski, gdzie je sprzedawano na bazarach. Często w szabrze mieli swój udział (nadużywając uprawnień) funkcjonariusze administracji państwowej.