Załoga była dobrana pod kątem zebrania doświadczeń, także z zakresu organizacji lotnictwa w USA. Samolot zabrał również pocztę lotniczą z Ameryki Południowej. Przelot miał znaczenie reklamowe i propagandowe, ale także miał być przygotowaniem do rozpoczęcia w 1940 regularnych lotów transatlantyckich. Plany te pokrzyżował wybuch II wojny światowej.

Wkrótce potem LOT stracił dwie maszyny: SP-BNG rozbił się 22 lipca 1938 pod Câmpulung w Rumunii, a SP-BNJ spłonął na lotnisku w Bukareszcie niedługo później. By uzupełnić straty, w maju 1939 sprowadzono do Polski kolejne cztery Super Electry. W czasie wojny obronnej 1939 wszystkie samoloty Lockheed Electra zostały zmobilizowane przez Wojsko Polskie i wykonywały loty kurierskie i zaopatrzeniowe. Następnie cztery z nich ewakuowano do Rumunii, gdzie zostały internowane. Jedna maszyna została internowana w Tallinie w Estonii. Pozostałe trzy samoloty tego typu (SP-BPM, SP-LMK i SP-BNF) ewakuowano do Francji, gdzie służyły jako samoloty łącznikowe dla polskiej dyplomacji. SP-BPM został zniszczony podczas ataku Niemiec na Francję w czerwcu 1940, zaś SP-LMK i SP-BNF odleciały do Wielkiej Brytanii.