Tak obie sotnie wytrwały na stanowiskach do godziny 8, pomimo że po przeciwnej stronie miasteczka nie było słychać już strzałów.

Odwrót Kiedy Burłaka zauważył, że strzały po zachodniej stronie umilkły, a Polacy przerzucili swoje siły w jego stronę, nakazał odwrót. Zabezpieczająca jego lewą flankę czota – d-ca „Zaliznyj”, rozmieszczona na południe od dworu, została sama, okrążona przez opisane wyżej przeciwnatarcie w kierunku góry Walkowej, nakazał odwrót swoich oddziałów na południe, do lasu w stronę Łomnej. Odwrót prowadzony był pod ostrzałem ckm i moździerzy z góry Walkowej. Próbowano również odciąć oddziałowi drogę odwrotu na południe w kierunku Woli Korzenieckiej i Łomnej, i zniszczyć go na otwartej przestrzeni. Pościg trwał na odcinku 3 km, jednak oddziałowi udało się dotrzeć do lasu i na granicy lasu powstrzymać pogoń konnej kompanii WP.

Czoty 505 i 506 nie wytrzymały ostrzału i opuściły stanowiska, wycofując się ku Nowej Wsi o godzinie 5. Czota 504 zeszła z pola walki o godzinie 6:30. Sprawozdanie nie wspomina w ogóle o prowadzeniu walki przez oddział SB.