Nie jest to może estetyczne, ale rzeczywiste, prawdziwe (paradoksalnie: prawdziwe aż do bólu).

Podmiot stwierdza, że niestety wiersz ten pisze tylko dla siebie i dwóch starych, schorowanych osłów, które już wiedzą co znaczy cierpienie i jego trywialność. Cierpienie jest wprawdzie istotą życia, lecz wcale nie jest wzniosłe i uszlachetniające.

Grochowiak chce uświadomić czytelnikowi, że nie można mówić tylko o rzeczach ładnych, ponieważ są one tak rzadkie, że niemal nierealne. Trzeba pochylić się nad brzydotą, bowiem to ona jest wiekuiście scalona z ludzką egzystencją, a atrybuty zwyczajności, jak śledź czy pogrzebacz służą do aprobowania normalnego biegu wydarzeńS. Grochowiak, Turpizm – realizm – mistycyzm, „Współczesność” 1963, nr 2.. Także dzięki nim wyrażać się może afirmacja życia, bo przecież nie tylko piękne przedmioty powinno się wynosić na piedestał. Siedmiokrotne powtórzenie słów: