Nie jest pewne, jak bardzo był w to zamieszany Stanisław, ale stało się to powodem jego prośby o przeniesienie do innego domu zakonnego. Trafił do rodzinnego Oporowa, gdzie spędził ostatnie lata życia.
Zasłużył się dla obrony katolicyzmu w Polsce, nawracając protestantów. Biografowie nazywają go „młotem na heretyków” i patronem kaznodziejów. Przypisuje mu się kazanie na Wawelu z 1540 roku, bardzo ostro krytykował obojętność religijną możnych.
Pierwsza opinia o jego świętości została opublikowana w przez Marcina Baroniusza w 1609 roku; zawierała rażące sprzeczności dat życia. Powtórzył ją Piotr Jacek Prószcz w 1662. W latach 1663–'69 Jacek Rodnicki spisał obszerny żywot. W 1710 roku Innocenty Pokorski stworzył Litanię o Stanisławie Oporowiczu. W 1722 zainicjował księgę z opisem 56 cudów. W 2. poł. XVIII w. w Oporowie, w miejscu, gdzie się urodził, postawiono kapliczkę. Obecnie znajduje się tam cmentarz założony w 1813.
Cuda i łaski Istnieje wiele podań o cudach jakich dokonał Stanisław. Np. raz miał za niego orać anioł, kiedy on się modlił:
Innym razem, podczas budowania wieży kościelnej, miał uratować spadającego robotnika zatrzymując go w powietrzu:
Miał też kiedyś poprosić wracającego z pola rataja, żeby zawiózł na wole do Krakowa.