W latach 90. śledztwo w sprawie Kuropat było kilkakrotnie wznawiane. Pojawiły się opinie, że egzekucje prowadzone były przez nazistów podczas II wojny światowej, wszystkie jednak zostały obalone.

Z myślą o potwierdzeniu „niemieckiego śladu” utworzyła się obywatelska komisja ds. zbadania zbrodni w Kuropatach pod kierownictwem Korzuna. Skierowała ona w czerwcu 1991 do prokuratury ZSRR zebrane przez nią materiały, rzekomo świadczące, że na uroczysku leżą szczątki ofiar zbrodni hitlerowskich. Tezy przedstawione we wniosku komisji nie znalazły jednak potwierdzenia. W lutym 1992 na wniosek komisji obywatelskiej śledztwo zostało wznowione po raz kolejny, z tym samym rezultatem.

W 1993 komisja obywatelska po raz kolejny zwróciła się do Sądu Najwyższego Białorusi z wnioskiem o ponowną weryfikację wyników śledztw, w wyniku czego przeprowadzono jeszcze jedno dochodzenie. Sprawdzona została m.in. wersja o mordzie dokonanym na Żydach przez nazistów. W tym celu zwrócono się z zapytaniem do Instytutu Jad Waszem w Jerozolimie, gdzie zgromadzona jest najpełniejsza wiedza na temat represji na Żydach. Mińsk, Drozdy, Masiukowszczyzna, Kuropaty, Cno-Jodkowo i Zielony Ług nie figurowały tam jako miejsca masowego rozstrzeliwania ludności żydowskiej. Nie było także informacji o egzekucjach w archiwach niemieckich.