Grupa posuwająca się wzdłuż szosy z Przemyśla, mimo poniesionych strat, wdarła się do Birczy zabijając po drodze napotkanych żołnierzy i cywilnych mieszkańców. Główny atak upowcy skierowali na budynek, w którym mieściło się dowództwo, oraz w rejon cerkwi. Łączność z placówkami broniących się żołnierzy została przerwana. Walki wewnątrz miasteczka trwały 4 godziny. Sztab pułku nie został rozbity, jednak spłonęło kilkanaście budynków.

Jednocześnie z zaatakowaniem Birczy inny duży oddział UPA, w którym rozpoznano sotnie „Hromenki”, bojówkę SKW „Barona” oraz bojówkę SB „Pieti”, w sile około 300–400 ludzi pod dowództwem „Hromenki”, dokonał ataku na Kuźminę, oddaloną o 10 km na południowy zachód od Birczy, aby powstrzymać ewentualną odsiecz dla Birczy.

Stacjonował w niej wówczas 30 pułk piechoty, a na skraju tej miejscowości, w rejonie poczty, rozlokował się jeden pluton 28 pp, dowodzony przez ppor. Karola Romanowskiego, wysłany wcześniej do tej miejscowości po odbiór kontyngentu. Większość upowców dla zmylenia na lewym rękawie miała opaski MO. Główny atak skierowany był w rejon rozmieszczenia sztabu pułku i na tym kierunku udało się sporej grupie wedrzeć do środka wioski. Doszło do walki wręcz.