Ofiary uśmiercano w prymitywnych komorach gazowych, a ich ciała grzebano w masowych mogiłach. W okresie od stycznia do kwietnia 1943 r., groby te zostały rozkopane, a zwłoki spalono na rusztowaniach, wykonanych z szyn kolejowych. W ciągu kolejnych miesięcy, Niemcy zdemontowali urządzenia obozowe, teren zniwelowali i zalesili, zacierając ślady swoich zbrodni, zaś ostatnich więźniów wysłali do obozu zagłady w Sobiborze.
3 października 1942 r. w Bełżcu wybuchł pożar, w pilnowanej przez hitlerowskich strażników z niemieckiego obozu zagłady – stajni, w której komendant obozu zagłady Hauptsturmführer Gottlieb Hering trzymał konie. Po fałszywym oskarżeniu przez niemieckich strażników – okolicznej ludności – komendant Gottlieb Hering, za 3 konie, dokonał krwawej pacyfikacji Żyłki, Lubyczy Królewskiej, Lubyczy-Kniazie, Szalenika. Niemcy zamordowali wtedy około 53 niewinnych cywilów w tych pobliskich miejscowościachJanusz Peter, Za trzy konie, [w:] Tomaszowskie za okupacji, wyd. Tomaszowskie Towarzystwo Regionalne im. doktora Janusza Petera w Tomaszowie Lubelskim, Tomaszów Lubelski 2019. . s. 134–138..