Zaraz po sukcesie Słowiczego głosu – filmu z 1923, za który Starewicz otrzymał złoty medal im. Hugona Rizenfelda za najlepszy i najbardziej nowatorski, nie amerykański film animowany wyświetlany w USA, w 1925 Amerykanie złożyli Starewiczowi korzystną ofertę pracy. Artysta jednak stanowczo odmówił: „Ameryka już zna moje plany. Oto recenzje tamtejsze, hymny pochwalne. Mam stamtąd niejedną kuszącą propozycję, ale dobrze mi tutaj, zostaję w Paryżu”. thumb|left|Starewicz z córką w pracowni w Fontenay-sous-Bois W 1928 Starewicz nakręcił „Zaczarowany zegar” – średniowieczną bajkę o zegarze i mistrzu, który go zbudował, oraz o uczniu mistrza, który ten cudowny zegar ożywia, powołując do życia świat marzeń i wyobraźni.

Próbował także zainteresować producenta „Stworzeniem Świata”, apokaliptyczną wizją opartą na motywach biblijnych. Zrealizować jednak udało mu się tylko jeden film pełnometrażowy, kukiełkową „Opowieść o Lisie” (Le Roman de Renart), na podstawie średniowiecznego cyklu Powieść o lisie. Pracę nad scenariuszem rozpoczął w 1926, a ukończył film w 1930 brakowało mu jednak pieniędzy na sfinansowanie jego udźwiękowienia.