Pisał dla teatru studenckiego, występował na scenie – był współtwórcą „Dyliżansu Satyry”, który później przekształcił się w Studencki Teatr Satyry „Pstrąg”Wiesław Machejko, Pstrąg; studencki teatr satyry, Warszawa 2005, str 207.. Jego nonkonformizm i „niepoprawność polityczna” pozbawiły go szansy na pozostanie w katedrze instytutu. Po obronie pracy magisterskiej, skończył karierę naukową. W 1956 roku organizował protesty i pomoc humanitarną dla Węgier, występował na wiecach w Szkole Filmowej i na uniwersytecie. Do tych wydarzeń i bezpośrednio do postaci Jochimka (choć bez wymieniania jego nazwiska) odwołuje się świadek tego przemówienia, łodzianka, M. Magdalena Starzycka w swojej powieści Manufaktura Czasu:

„Daleko albo jeszcze dalej” W połowie lat pięćdziesiątych Jochimek był gotowy do spisania wspomnień w formie powieściowego cyklu, zatytułowanego roboczo Daleko, albo jeszcze dalej. Jego styl był daleki od relacji Józefa Czapskiego czy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, które poznał dopiero na emigracji. Gdy nadszedł rok 1956, Jochimek liczył, że na fali październikowej odwilży zaistnieje realna szansa na wydanie jego książek. Zdecydował się przekazać maszynopisy do Państwowego Instytutu Wydawniczego, gdzie zostały pozytywnie ocenione przez Andrzeja Kijowskiego, redaktora działu prozy.