Po długim namyśle Kijowski miał jednak stwierdzić, że cenzura nie przepuści tego materiału. Pisarz nie miał jeszcze wtedy problemów z „władzą”, maszynopisy jego powieści krążyły między znajomymiDaleko albo... – rozmowa z Jerzym Jochimkiem, „Tygiel Kultury” 10-12/2006, s. 65.. Kilka fragmentów powieści opublikował jako Makar Pas w tygodniku studenckim „Od Nowa”, niektóre jego wiersze i opowiadania ukazały się w „Nowej Kulturze” i łódzkiej „Kronice”Daleko albo jeszcze dalej, „Tygiel Kultury”, 4-6/2008, s. 142.. Dopiero za sześć lat za zgodą Chruszczowa w ZSRR miało się ukazać pierwsze opowiadanie Sołżenicyna, Jeden dzień Iwana Denisowicza. W 1958 roku Jochimek wystąpił z prośbą o paszport, chcąc wyjechać do Paryża. Spotkał się z odmową. Wiśniewski podjął się próby wywiezienia za granicę maszynopisów, ale wpadł w ręce SB, która od tej pory zaczęła częściej dawać o sobie znać. Po odrzuceniu wniosku emigracyjnego przez ambasadę Izraela Jochimek dalej poszukiwał sposobu na wydostanie się z kraju. Zaczął uczyć języka rosyjskiego w łódzkich liceach. Jedna z jego uczennic, Krystyna Stołecka, opisała dość dokładnie jego postać w opowiadaniu Nauczyciel wydanym w zbiorze SargasyKrystyna Stołecka, Nauczyciel, [w:] Sargasy, Łódź 2003.. W tym samym czasie kończył kursy żeglarskie.