W trakcie wojny udał się na bieżeństwo w głąb Rosji, uciekając przed zbliżającym się frontem i mającymi rzekomo nastąpić represjami pruskimi. mały|lewo|150px|Eliasz Klimowicz Około roku 1919 wraz z żoną i córką powrócił do rodzinnej wsi. Jednak niedługo po powrocie z bieżeństwa żona i córka odeszły z domu. Prawdopodobnym powodem była sprzedaż przez Eliasza gospodarstwa oraz przeznaczenie uzyskanych pieniędzy na budowę cerkwi. Jednak zgodę władz II Rzeczypospolitej na dokończenie budowy cerkwi uzyskał dopiero w roku 1926.
W okresie międzywojennym wiele osób powierzało mu swoje majątki, a także wspólnie z nim budowali cerkiew. Do wzrostu sławy Eliasza Klimowicza przyczyniały się też osoby zbierające datki na cerkiew i opowiadające, że cerkiew sama rośnie. Ostatecznie cerkiew Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Starej Grzybowszczyźnie, świadectwo historii regionu, jedyny materialny obiekt aktywności tzw. „sekty grzybowskiej”, została ukończona i wyświęcona w roku 1929. Wówczas do Klimowicza zaczęły ściągać tłumy pielgrzymów i ciekawskich z Podlasia, Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny, Polesia oraz Wołynia. Po błogosławieństwo wierni przychodzi do Klimowicza, nie zaś do duchownych.