Kmita, miał być przewieziony przez zwiadowców do sztabu 1 Armii na łodzi, na miejscu rannego podchorążego. Bez asysty zwiadowców ppłk. Kmita prawdopodobnie nie dotarłby do sztabu 1 Armii, lecz utknąłby w dowództwie batalionu lub pułku. W rezultacie dwa bataliony 9 Pułku Piechoty desantowały w porządku i praktycznie bez strat. Podchorąży Kowalski przypuszczał, że w desancie znajdą się jak zwykle koledzy zwiadowcy, którzy przewiozą go na prawy brzeg. Niestety, 1 Dywizja wykrwawiona w walkach o Pragę została wycofana do odwodu armii, a na przyczółku walczyła 3 Dywizja Piechoty. Pod silnym naporem Niemców przyczółek kurczył się, walczący i ranni cofali się ku Wiśle. 19 września podchorąży dostał nowy postrzał w bok, sanitariuszka skleiła brzegi rany przylepcem. Na brzegu leżały i konały dziesiątki rannych. Niemcy bez przerwy ostrzeliwali rzekę i brzeg. 21 września, gdy nie było żadnych szans na ewakuację, przepłynął Wisłę wpław.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Janusz Stanisław Kowalski · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.