W 1387 Wszegniew Sadowski wraz z siostrą Stronisławą pozywali Jakuba z Pawłowic (męża bliżej nieznanej Katarzyny) w sprawie rezygnacji z wiana. W 1388 Wszegniew toczył spór z Wincentym Czarnocicem o zabicie brata Mikołaja Dziekana. W 1390 był w kolejnym sporze z Jakuszem z Pawłowic o 30 grzywien z tytułu poręczenia. W 1402 odparł on przed sądem zarzuty o zabójstwo przez siebie Mikołaja Dziekana. W 1402 Wszegniew był w sporze z Mikołajem Dziekanem młodszym z Pawłowic o wróżdę jego ojca Mikołaja Dziekana (łac. „pro inimicicia wlgariter wrozda patris sui”). W 1409 Wszegniew Sadowskich niegdyś z Sadów, wspomniany został jako wójt w Kamionnie. Wygrał wówczas proces ze wspomnianym Mikołajem Dziekanem z Pawłowic „o głowę jego ojca”.

W 1391 Wszegniew Sadowski toczył proces z Jakuszem Rybojedzkim, który obiecał mu „prawo uczynić” tj. osądzić swego człowieka za spalone siano. W 1391 toczył spór sądowy z Janem Jabłonowskim z Jabłonowa koło Sierakowa dowodząć, że Stanisława wniosła swój posag do Kiszewa. W 1393 Wszegniew oraz Borzysław ze Strzeszyna toczyli proces z Janem Daszewskim o bydło. W 1397 tenże wraz ze swym bratankiem Bieniakiem pozywali razem Jaśka z Dupiewa i dowodzili przed sądem, że Jasiek miał umowę z Jakuszem z Dupiewca i za jego zgodą siedział na jego folwarku.