Rano 2 września wystartowali: ppor. Król i plut. Flanek oraz ppor. Nowak i pchor. Gnyś. Bombowce Luftwaffe, wykorzystując większą prędkość uciekały, wyrzucając ładunek na podmiejskie pola i łąki. Około 14.00 wystartowali ppor. Król i kpr. Zaniewski. Doszło do starcia z Me-110 – bez efektu. Po 15. 00 ppor. Nowak ostrzelał bombowca, który spadł w okolicach Łaz. Samolot ten uznano za „uszkodzony”. Tego dnia eskadra otrzymała z Bazy nr 2 uzupełnienie – 1 P.11c.

3 września o 6.20 polecieli trasą Olkusz–Zawiercie kpr. Kremski i st. szer. Arabski. St. szer. Arabski zestrzelił 1 Do-17, a drugiego wspólnie z kpr. Kremskim uszkodził. Z braku paliwa Arabski i Kremski przymusowo lądowali. Arabskiemu dostarczyła benzynę załoga ppor. rez. pil. Bazarnik i kpr. rez. mech. Strzelecki z plutonu łącznikowego nr 3. Kremski postarał się o paliwo, ale zaraz został zestrzelony przez własne oddziały. Samolot zniszczony, a pilot dotarł do jednostki dopiero w Kraczewicach. Około 7.00 alarmowo poderwano 9 pilotów 121 i 122 eskadry pod dowództwem ppor. Króla. W jednym starciu zestrzelony ppor. Król ratował się skokiem ze spadochronem, dołączając do eskadry dopiero w Podlodowie. Ppor. Nowak i plut.