Brzezińskiego o tak złym wyposażeniu eskadry, dowódca lotnictwa SGO „Narew” polecił „straszyć niemieckie samoloty markującym ogniem...” (sic!).
6 września zbombardowane zostało lotnisko w Bieli. Wcześniej startował klucz por. Wesołowskiego z podchorążymi Bondarem i Sawickim. Klucz lądował w czasie bombardowania lotniska, ale nie zauważył niemieckiego samolotu (sic!). W tym czasie niemieckie wojska lądowe zbliżały się do Ostrowi Mazowieckiej. Dowódca eskadry zarządził w nocy alarm. Piloci zgromadzili się przy samolotach, a rzut kołowy odjechał do Ceranowa. O świcie do Ceranowa wyleciał rzut powietrzny.
7 września eskadra nie latała. Dokonywano przeglądów i napraw samolotów. Prace remontowe utrudniał brak części zamiennych i materiałów technicznych, pozostawionych w magazynie przy lotnisku Biel. Brakowało też benzyny.
8 września ppor. Kinel z podchorążymi Bondarem i Słomskim rozpoznawali teren na linii frontu. Atakowały ich cztery Bf 109. Klucz, unikając walki, wrócił na lotnisko bez strat. Kilka godzin później podobne zadanie wykonywał ppor. Szulc z pchor. Andrzejewskim. W południe dowódca eskadry otrzymał rozkaz odlotu na lotnisko Adamków koło Brześcia. O zmierzchu samoloty eskadry były już w nowym miejscu postoju.
Pod rozkazami Naczelnego Dowódcy Lotnictwa