3 września załoga: por. obs. Wieczorek, pchor. pil. Latawiec i kpr. strz. Juk rozpoznawała rejon stacji kolejowej Fosowskie na terenie Niemiec. Stwierdzono wyładunek dużej ilości broni pancernej oraz silną obronę przeciwlotniczą. Po południu eskadra przesunęła się na lotnisko Ząbków. W tym dniu jak i w następnym VI dywizjon nie prowadził działalności bojowej. Wolny czas przeznaczono na przegląd samolotów i odpoczynek.

5 września na rozpoznanie w rejon Częstochowy poleciał ppor. obs. Gałczyński z kpr. pil. Kulczyckim i kpr. strz. Kondrasem. Załoga por. obs. Rudowski, pchor. pil. Latawiec i kpr. strz. Sulierz poleciała w rejon Fosowskich. Przebieg lotu tak odnotował pchor. Latawiec:

Około 18.00 na rozpoznanie i bombardowanie poleciał klucz dowodzony przez kpt. Jaklewicza. Podczas bombardowania kolumny czołgów i artylerii zmotoryzowanej na szosie Pułtusk–Ciechanów, samolot kpt. Jaklewicza został uszkodzony pociskami działek przeciwlotniczych. Załoga próbowała lądować w Warszawie, ale obrona przeciwlotnicza lotniska Okęcie ostrzelała „Karasia”. Na resztkach paliwa wylądowano w Dęblinie rozbijając przy lądowaniu samolot. Załoga wyszła bez obrażeń. 6 września, z powodu braku rozkazów, lotów bojowych nie wykonywano.