Powieść milicyjna w PRL w latach 1955–1989 Po śmierci Józefa Stalina i osłabieniu impetu sztuki i literatury socrealistycznej w bloku wschodnim stopniowo wznawiano druk zachodnich oraz polskich powieści kryminalnych. W 1954 roku nakładem Wydawnictwa Iskry ukazało się wznowienie Psa Baskerville’ów Arthura Conan-Doyle’a, rok później przywrócono też do obiegu książki Agathy Christie. Przełomem okazało się jednak wydanie powieści Leopolda Tyrmanda Zły (1955), rozgrywającej się w powojennej Warszawie naznaczonej szalejącą przestępczością, gdzie sprawiedliwość wymierzał tajemniczy mściciel. Wydanie Złego wydatnie wpłynęło na rehabilitację literatury kryminalnej w komunistycznej Polsce.

Konwencję prozy socrealistycznej o wymowie politycznej z literaturą kryminalną zaczęła łączyć powieść milicyjna. Do pierwszych przykładów powieści milicyjnej zalicza się twórczość Tadeusza Kosteckiego (Cień na pokładzie, 1955; Zaułek mroków, 1956) i Jerzego Żukowskiego (Zagadka „Wielbłąda”, 1956);