W tym czasie wszystkie niekomunistyczne ugrupowania ukraińskie opowiadały się za utworzeniem niepodległego państwa ukraińskiego, w skład którego miały wejść m.in. Galicja Wschodnia, Wołyń, a także tzw. Zakerzonie (Chełmszczyzna, Zasanie, Łemkowszczyzna, Podlasie). Dopuszczano rezygnację z części żądań w zamian za uznanie niepodległości Ukrainy, jednak ostatecznym ustępstwem mogła być co najwyżej granica na Bugu i Sanie.

Poza wykluczającymi się wzajemnie stanowiskami w sprawach terytorialnych, w których żadna ze stron nie uznawała jakiegokolwiek kompromisu, na przeszkodzie porozumienia polsko-ukraińskiego stała również rozbieżność orientacji politycznych obu stron w toczącej się wojnie. Rząd RP na uchodźstwie i Polskie Państwo Podziemne, ze względu na konieczność dochowania lojalności wobec koalicji antyhitlerowskiej, której jednym z najważniejszych członków był ZSRR, nie mogły podejmować żadnych działań wymierzonych przeciwko jego wewnętrznym interesom, co sprawiało, że istnienie niepodległej Ukrainy w jakimkolwiek kształcie terytorialnym pozostawało w sprzeczności z polską racją stanu.