W Sandomierskie wkroczył 24 osobowy oddział Kacpra Dziewickiego. Miał on zaatakować posterunek kozacki w Połańcu i zaopatrzyć się w broń i konie. Nie czekając na koncentrację, na rozkaz Dziewickiego, 5 osobowy pododdział uderzył na posterunek. Powstańcy, po zaciętej walce, zostali wzięci do niewoli. Dziewicki, konwojowany do Warszawy, popełnił samobójstwoDziewicki otruł się.
Czteroosobowa partia pod dowództwem Stefana Giecołda weszła do Królestwa 24 marca 1833 roku. Starała się przejść przez Lubelszczyznę i udać się na Podlasie. Koło Parczewa podzieliła się na dwie grupy. Jedna skierowała się w stronę Puszczy Kampinoskiej, druga zaś ruszyła ku Puszczy Białowieskiej. Rosjanie dość szybko dowiedzieli się ruchu partyzantów. 6 kwietnia aresztowano Giecołda, a 24 maja SzpekaGiecołd był szwagrem Zaliwskiego..
21 marca do Kaliskiego wkroczył oddział złożony z 24 partyzantów. Bezpośrednio na granicy schwytanych zostało 5 osób. Losy pozostałych nie są dokładnie znane.