Od tego momentu Brytyjczycy nie byli już niepokojeni aż do końca wyprawy.
Podziały Brytyjskie eskadry z inwazyjnymi wojskami Rojalistów zakotwiczyły w pobliżu przylądka Quiberon 26 czerwca 1795 roku i przystąpiły do wyładunku żołnierzy i zaopatrzenia. W tym samym czasie Louis Charles d'Hervilly okazał swój list z nominacją na dowódcę ekspedycji. Doszło więc do sporu odnośnie do naczelnego wodza wyprawy. W związku z tym pojawiły się też bardzo poważne różnice w zamierzeniach - Puisaye chciał wykorzystać element zaskoczenia i natychmiast ruszyć do ataku, by wspomóc siły Rojalistów w zachodniej Francji, podczas gdy d'Hervilly zakwestionował wartość planów taktycznych tego Puisaye'a. Zarzucił mu przecenianie wartości bojowej bretońskich szuanów, których uważał za siły niezdyscyplinowane i niezdolne do stawienia czoła wojskom regularnym w otwartej bitwie, więc domagał się pozostania na Quiberon i ufortyfikowania półwyspu zamiast marszu w głąb lądu. Zbudowane na miejscu fortyfikacje miały stworzyć bazę do dalszych działań, dając szansę na utrzymanie zdobytego przyczółka do chwili przybycia posiłków.