Wydarzenie to wywarło silny wpływ na mnicha, który twierdził, że miał po nim widzenie siedmiu ogni piekielnych, w których karę ze swoje czyny ponosili kanclerz, nuncjusz papieski w Rzeczypospolitej i organizatorzy unii brzeskiej.
W 1637 Atanazy razem z grupą mnichów z monasteru Świętego Ducha w Wilnie wyjechał do nowo utworzonego monasteru w KupiatyczachA. Mironowicz, Diecezja..., ss. 100–101.. Był on ośrodkiem kultu ikony Matki Bożej, a Atanazy znacząco przyczynił się do jego rozkrzewiania. W monasterze w Kupiatyczach Atanazy napisał poetycki list do Matki Bożej, w którym skarżył się na cierpienie prawosławnych w Rzeczypospolitej i prosił o pomoc oraz wstawiennictwo. Po zebraniu pod listem wielu podpisów wiernych mnich złożył go przed Kupiatycką Ikoną Matki Bożej.
Mnich gromadził również fundusze na rozbudowę monasterskiej świątyni. W tym celu w 1637 udał się do Moskwy, by prosić o wsparcie dla klasztoru cara Michała. Według niektórych świadectw Atanazy wzywał cara do wypowiedzenia wojny Polsce w obronie prawosławnych. Zdaniem Hodany jest to interpretacja zbyt daleko idącaT. Hodana, Między królem..., ss. 191–192..