W tym trudnym dla imperium okresie Filip, nazywany również „Królem Planetą” (El Rey Planeta), zajmował się głównie ozdabianiem swego wspaniałego pałacu Buen Retiro oraz wystawianiem tam hucznych i niezwykle bogatych widowisk.
thumb|Pomnik Filipa IV na Plaza Oriente przed Pałacem Królewskim w Madrycie mały|Portret Filipa IV pędzla Rubensa Był to jednak dopiero początek nieszczęść. W 1635 r. do wojny trzydziestoletniej przystąpiła Francja i zaatakowała posiadłości hiszpańskie. Walki w Katalonii początkowo miały pomyślny dla Hiszpanów przebieg. W 1636 r. ofensywa hiszpańska z Niderlandów zdobyła Amiens i Corbie, i zagroziła Paryżowi. To był jednak koniec hiszpańskich sukcesów. Podjęte przez Filipa IV próby wciągnięcia do wojny Rzeczypospolitej nie powiodły się. Przełomowym dla klęski Hiszpanii był rok 1640, gdy wybuchły bunty w Portugalii, Katalonii i Neapolu, odtąd Hiszpanie przeszli do defensywy. Francuzi odnieśli sukcesy w Lotaryngii, a 19 maja 1643 r. armia hiszpańska poniosła klęskę pod Rocroi. Była to nie tylko klęska militarna, ale również polityczna. Pod Rocroi ustaliła się przewaga militarna Francji, która miała zastąpić Hiszpanię w roli hegemona w zachodniej Europie.