Latem 1920 podczas ofensywy Tuchaczewskiego na Warszawę, czeski minister spraw zagranicznych Edvard Beneš wykorzystał sytuację Polski i przeforsował na konferencji w Spa, by o podziale Śląska Cieszyńskiego zadecydowały mocarstwa bez przeprowadzania plebiscytu, na co zgodził się premier Władysław Grabski, licząc na pomoc mocarstw w obliczu inwazji bolszewickiej na Polskę. Postulaty Beneša i prezydenta Tomáša Masaryka już wcześniej odnajdywały większy oddźwięk wśród zachodnich elit niż te podnoszone przez polskich delegatów, i tym razem decyzja mocarstw o podzieleniu Śląska Cieszyńskiego 28 lipca 1920 była korzystna dla Czechosłowacji (Czesi uzyskali polskie tereny, które przyznano pod ich zarząd po wojnie z 1919, całą strefę zdemilitaryzowaną oraz część resztek polskiego terytorium pozostawionych Polsce po wojnie z 1919 z miastami Trzyniec, Karwina, Jabłonków oraz lewobrzeżnymi dzielnicami Cieszyna) oraz oddali Czechosłowacji większość spornych terenów Spisza i Orawy. Polski rząd uznał decyzję Rady Ambasadorów ze względu na pogarszającą się sytuację na froncie wojny polsko-bolszewickiej, pod warunkiem przepuszczania przez Czechosłowację transportów z bronią dla Wojska Polskiego. Czechosłowacja, mimo deklaracji Edvarda Beneša w Spa, aż do Bitwy Warszawskiej żadnych transportów do Polski nie przepuściła.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Zaolzie · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.