Erich Koch, gauleiter Prus Wschodnich, zdecydowanie odrzucił jednak propozycję Forstera, gdyż jako fanatyczny nazista uważał, iż Armia Czerwona nie zdoła nigdy wkroczyć na terytorium III Rzeszy.
Realizacja planu 12 stycznia 1945 roku rozpoczęła się wielka zimowa ofensywa Armii Czerwonej (tzw. ofensywa styczniowa). Już 18 stycznia Forster był zmuszony ogłosić alarm pierwszego stopnia („Nurt I”) dla powiatów: Lipno, Brodnica, Rypin i Nowe Miasto Lubawskie. Dwa dni później ogłoszono alarm dla powiatu Susz. Gwałtowne postępy Armii Czerwonej spowodowały, iż w krótkim czasie ewakuacją musiało zostać objęte całe terytorium okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie.
Ewakuacja przebiegała w sposób odległy od optymistycznych założeń nazistowskiego kierownictwa. Autorzy planu „Ewa” nie przewidzieli, iż sowieckie wojska będą się posuwać w aż tak szybkim tempie. Ponadto, z powodu licznych błędów planistycznych, chaosu organizacyjnego oraz braku środków transportu ewakuacja dokonywała się w pośpiechu i z pominięciem przewidzianych wcześniej etapów. Dla przykładu w Kwidzynie ogłoszono rozkaz ewakuacji zaledwie kilka godzin po zakończeniu wielkiego wiecu, na którym oznajmiono niemieckiej ludności, iż nie ma powodów do niepokoju.