Według „The Financial Times” z 21 sierpnia 1999 w USA ponad 10% wyemitowanego kapitału akcyjnego przedsiębiorstw przeznaczało się na opcje dla zarządów, co w istotny sposób pomniejszało majątek akcjonariuszy. Dodatkowo fakt, że przy zwyżkującym rynku posiadaczom opcji trafia się – niezależnie od dokonań w zakresie zarządzania – łatwy zarobek, może mieć skutek demoblilizujący („Skoro tak dobrze stoimy, nie ma potrzeby bardziej się wysilać”). Należy dodać, że ze względu na skomplikowany i niejawny charakter opcji trudno jest ściśle określić ich koszt. Przede wszystkim większość standardów rachunkowości wymaga ich ujawniania jedynie w trudnych do zrozumienia punktach informacji dodatkowej. Rzadko zdarza się, aby przedsiębiorstwo podejmowało próbę oszacowania kosztu opcji i odliczenia go od zysku netto, co byłoby nieodzowne dla określenia jakości zysku. Był duży opór, szczególnie w USA, by podejmować próby oszacowania kosztu opcji i odliczenia go od zysku netto, z obawy że w ten sposób zniechęci się i obniży etykę pracy, szczególnie w nowo powstających firmach. Jednakże do 2005 roku koszty opcji zostały włączone w model sprawozdawczości finansowej większości systemów.