Na usługach Barrasa W trakcie wizyt w Paryżu Chodźkiewicz nawiązał liczne kontakty, z czego najbardziej korzystna okazała się znajomość z André Masséną i Paulem Barrasem, z którego polecenia zajął się puszczaniem w obieg, za wynagrodzeniem po dwadzieścia od sta, fałszywych banknotów austriackich (tzw. ) na milionowe kwoty, podrabianych na zlecenie rządu francuskiego. W celu realizacji tej misji udał się m.in. w podróż po miastach niemieckich – i tamtejszych domach gry – gdzie występował jako bogaty ekscentryczny hrabia z Inflant; powodziło mu się ze zmiennym szczęściem, ale pieniędzy na realizację zadania nie brakowało.

Po powrocie do Włoch z inspiracji Barrasa sondował ewentualne poparcie dla przeprowadzenia zamachu stanu we Francji, by obalić Dyrektoriat. Działania Barrasa uprzedził jednak Napoleon Bonaparte, przeprowadzając w listopadzie 1799 własny przewrót i zostając pierwszym konsulem. Na początku 1800 osobą Chodźkiewicza zaczęła się interesować tajna policja francuska, a dowódcy Legionów Polskich odmawiali poparcia, grożąc nawet plutonem egzekucyjnym w przypadku, gdyby Chodźkiewicz nie zaprzestał intryg wśród oficerów, związał się bowiem z opozycją legionową, która miała zamiar odsunąć od dowodzenia gen. Jana Henryka Dąbrowskiego.