Jego działania doprowadziły do poróżnienia Dąbrowskiego z Tadeuszem Kościuszką.
Wiedząc o zainteresowaniu policji swoją osobą, przeniósł się z Paryża na prowincję. Wkrótce jednak został aresztowany pod zarzutem fałszowania pieniędzy i osadzony w paryskim więzieniu Temple. Po ośmiu miesiącach wypuszczono go bez wyroku, ponieważ w sprawę fałszowania pieniędzy było zamieszanych wiele wysoko postawionych we Francji osób.
Ostatnie lata W latach 1802–1804 Chodźkiewicz przyjmował zlecenia ks. Adama Jerzego Czartoryskiego, pozostającego w służbie rosyjskiej, oraz wywiadu francuskiego. Na zlecenie Czartoryskiego usiłował śledzić Tadeusza Kościuszkę, misja jednak się nie powiodła, ponieważ był powszechnie znany w środowisku emigracji polskiej. Następnie na zlecenie szefa tajnej policji francuskiej Josepha Fouchégo odszukał niejakiego Holma, Polaka, biegłego włamywacza, który został następnie zwerbowany przez policję francuską. Po wykonaniu tej misji Chodźkiewicz wyjechał do Petersburga, gdzie otrzymał roczną pensję za dawne zasługi oraz zakaz uprawiania hazardu. W tej sytuacji wyjechał z Rosji. Przez ostatnie lata życia podróżował po Ukrainie, zajmując się grą w karty. Często przebywał w Wilnie. Donosił też okazjonalnie władzom rosyjskim (np.