Zazwyczaj grzebały one odnalezione zwłoki na cmentarzu żydowskim lub boisku „Skry”. Tego typu egzekucje odbywały się zwłaszcza w okresie wielkiej akcji deportacyjnej w getcie (lato 1942), gdyż w atmosferze panującego tam wówczas ogólnego chaosu Niemcom łatwo było ukryć fakt mordu i niepostrzeżenie pozbyć się ciał ofiar.
Wiosną 1943 Niemcy ostatecznie zlikwidowali warszawskie getto, brutalnie tłumiąc powstanie wzniecone tam przez żydowski ruch oporu. Tereny dawnej „żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej” zostały zmienione przez okupanta w „kamienno–ceglaną pustynię”. Kierownictwo warszawskiego Gestapo doszło wówczas do wniosku, że ruiny getta mogą okazać się bardzo wygodnym miejscem do przeprowadzania potajemnych egzekucji Polaków – tym razem jednak na masową skalę. SS-Gruppenführer Jürgen Stroop, ówczesny Dowódca SS i Policji (SS- und Polizeiführer) na dystrykt warszawski, twierdził, że autorem tego pomysłu był dr Ludwig Hahn – komendant niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa (KdS) w Warszawie. Przebywając w więzieniu mokotowskim w oczekiwaniu na proces, Stroop zrelacjonował rozmowy z Hahnem swojemu współwięźniowi z celi, Kazimierzowi Moczarskiemu.