Zapewniło mu to w późniejszym okresie życia wysoki standard materialny.

thumb|left|Harry Edison (1980)

W drugiej połowie lat 50. Edison prowadził także własny zespół, ponadto regularnie występował w koncertach Jazz at the Philharmonic oraz grał w orkiestrach Henry’ego Manciniego, Quincy’ego Jonesa, Buddy’ego Richa i Louiego Bellsona. Po reaktywacji big-bandu Basiego często występował z nim jako gość specjalny. Znów głównie przebywał w Nowym Jorku, gdzie odnosił sukcesy ze swoim zespołem. W jego składzie znajdował się wokalista Joe Williams, polecony „Sweetsowi” przez Basiego. Muzyczny alians Edisona z Williamsem był bardzo udany i zaowocował m.in. nagraniem kilku cenionych płyt. Na początku lat 60. jednak Edison postanowił powrócić do Kalifornii i pracy muzyka studyjnego. Jako członek zespołów akompaniujących występował również w cyklicznych i pojedynczych telewizyjnych programach rozrywkowych, których gwiazdami byli m.in. Frank Sinatra, Rosemary Clooney, Glen Campbell, Bill Cosby i Della Reese. Reaktywował także swoją grupę (kwintet), z którą występował w Los Angeles i Las Vegas, mając długoterminowe angaże.