Rowleya.
O świcie 6 lipca flota brytyjska zbliżała się do portu w Saint George’s Town, przed którym stała eskadra francuska, idąc od północy. Francuzi podnieśli kotwice i rozpoczęli formowanie linii – Brytyjczycy znaleźli się między nimi a lądem, na pozycji nawietrznej, płynąc z północnego wschodu. Adm. Byron, chcąc wykorzystać nieporządek we francuskich szeregach i fakt, że kilkanaście dopiero okrętów stworzyło linię bojową, nakazał natychmiastowy atak i swobodne atakowanie okrętów przeciwnika. Z powodu braku porządku w jego własnym szyku, niektóre okręty wysforowały się nadto do przodu, i cała flota włączała się do walki stopniowo, co umożliwiło Francuzom skoncentrowanie ognia na wysuniętych jednostkach. W tym momencie Byron zorientował się, że to przeciwnik ma przewagę liczebną, i rozsądnie postanowił wycofać się, utrzymując pozycję nawietrzną i osłaniając konwój. Nakazał więc zwrot na północny zachód, ale wysunięte jednostki, zanim doszły do punktu zwrotu, stały się celem większości przepływającej obok floty francuskiej i straciły znaczną część takielunku, co utrudniło im manewrowanie i zmniejszyło szybkość.