Ostatecznie jednak odrzucił autentyczność bogini argumentując, że oryginalny zapis Długosza nie wspiera takiej interpretacji, a dziedziły uznając za współczesny wymysł. Uznał on, że Dzidzilela wywodzi się z refrenów pieśni ludowych; nie wiedział jednak, jak zinterpretować pierwszy człon, dzidzi – wskazał, że tak jak przed fragmentem refrenu łado (patrz: Łada) pojawiają się słowa wielom czy lelom, pojawić się mogło dzidzi lub coś podobnego. W przypadku drugiego członu, -ilelya, uważał, że mógł się on wywodzić od rzekomego teonimu Ileli (łac. Yleli, Ylely) wymienianego w kazaniach kościelnych. Podobnie uważał Henryk Łowmiański.
W przypadku analizy zapisu rękopiśmiennego Długosza (Dzydzilelya), rekonstrukcja Dziecilela zaproponowana przez Brücknera, z której ostatecznie zrezygnował, była dowolnym odczytem dz jako polskie ⟨c⟩, a y jako słowiańskie ⟨ě⟩.
Według Zoriana Dołęga-Chodakowskiego teonim ten powstał od frazy typu „oj, didi Lelo”. Niezależnie do podobnego wniosku doszedł Anatolij Żurawlow, który rekonstruował *did(i) lel(e) jako formułę pieśniową, podobną do *dedъ lada występującą we wschodniosłowiańskich pieśniach kalendarzowo-obrzędowych.