Kapitan opuścił podwozie samolotu, mając nadzieję, że nieco zamortyzuje to zderzenie z ziemią i próbował sterować samolotem za pomocą zmiany ciągu silników – wtedy jednak kadłub samolotu zaczął się rozpadać w powietrzu. Samolot zderzył się z ziemią w pustynnym terenie około 1 kilometra przed progiem pasa startowego. Wszyscy zginęli.

Przyczyny katastrofy Śledztwo prowadziła Kanadyjska Rada Bezpieczeństwa Transportu (CTSB) oraz śledczy z Arabii Saudyjskiej. Śledczym było trudno znaleźć źródło ognia, gdyż samolot spłonął wskutek katastrofy. Czarne skrzynki trafiły do laboratorium Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu w Waszyngtonie, a szczątki maszyny do kanadyjskiego laboratorium w Ottawie.

Podczas badania szczątków maszyny okazało się, że jedno z kół podwozia głównego zostało uszkodzone w nietypowy sposób: ślady i ogólny charakter zniszczenia wskazywały, że przez pewien czas tarło ono o jakąś powierzchnię, ulegając spłaszczeniu i zeszlifowaniu oraz silnie się rozgrzewając. Podczas oględzin pasa startowego lotniska w Dżuddzie zauważono pozostawione przez lewe podwozie startującego samolotu smugi i rysy na powierzchni pasa o znacznej długości. Zaczęto badać ocalałe fragmenty opon rozbitego DC-8. Odnaleziono również fragmenty dokumentów wypełnianych przez personel naziemny podczas przygotowywania maszyny do startu.