Sprzyjają mu warunki – wszędzie zainstalowane podsłuchy i kamery, którym pracę ułatwiają zamknięta przestrzeń i przezroczyste ściany komórkowych pomieszczeń mieszkalnych; ostatecznym czynnikiem skłaniającym do podporządkowania się systemowi jest groźba zesłania do pracy w kopalniach na Tartarze dla osób, które z różnych powodów zostają uznane za najmniej przydatne dla paradyzjańskej społeczności. Ale Paradyzyjczycy próbują oszukać system. Wytworzyła się swoista nowomowa („koalang”, język kojarzeniowo-aluzyjny, który podsłuchujący komputer rejestruje jako pozbawione sensu brednie, a rozmówca może domyślić się ukrytego znaczenia słów), mająca oszukać wszechobecny podsłuch; konspiratorzy potrafią także obchodzić nakaz noszenia obrączek, emitujących sygnał personalny. Ale te drobne oszustwa obnażają tylko wierzchołek góry lodowej. Z upływem czasu Rinah dowiaduje się, że nie wszystkie powszechnie podawane informacje są prawdziwe. Poznana dziennikarka, gwiazda paradyzyjskich mediów Zinia Vett, osoba, która jest przekonana, że z pewnych powodów jest dopuszczona do sekretu, wyznaje mu, że w rzeczywistości Tartar nie jest tak niespokojny jak się głosi. Planeta stanowi po prostu olbrzymi azyl dla garstki władców, a miliony mieszkańców Paradyzji są swoistym źródłem siły roboczej.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Paradyzja · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.