postać Rinaha uznał natomiast za „zbyt zdawkowo” zarysowaną.

Marek Oramus pisze, że ta ostatnia wydana powieść Zajdla to „studium społecznej paranoi lub tęsknoty do normalności”. Jacek Dukaj nazywa powieść, obok Limes inferior, najwybitniejszą w twórczości pisarza. Podobnie Wojciech Orliński określa ją mianem „jednej z najważniejszych powieści polskiej fantastyki socjologicznej”.

Rafał Szczerbakiewicz z kolei nazywa Paradyzję „utworem docelowym, najbardziej zaawansowanym w socjologicznej refleksji”, choć „odznacza się daleko posuniętą schematycznością fabuły i konstrukcji postaci”. Można spotkać opinię, że pod pozorami Paradyzji autor nakreślił obraz PRL-u w okresie stanu wojennego, i mimo – jak pisze recenzent – „powielania przez autora schematów” oraz „słabości i zapożyczeń” jest ona „jedną z najostrzejszych satyr na PRL”.

Mariusz Leś pisze, że powieść „dotyka samej istoty pisarstwa beletrystycznego (w tym science fiction). Złożona, świadoma wizja, bogata w alegorię, ironię i metaforę” będąc „kompleksową analizą przejrzystości i nieprzejrzystości w polityce, życiu codziennym i sztucznych ludzi w sztucznych światach”.