Starowiercy postanawiają wykraść z soboru ikonę, wykonać jej kopię, a następnie niepostrzeżenie podstawić ją w miejsce oryginału.

Marek razem z młodszym członkiem artelu, Leoncjuszem, udaje się na poszukiwania ikonografa zdolnego do wykonania idealnej kopii zabytkowej ikony. Wędrując od miasta do miasta, nie spotykają jednak nikogo takiego, zamiast tego przekonują się o upadku tradycyjnej sztuki ikonopisania. Przypadkowo trafiają do pustelni prawosławnego mnicha, ojca Pambo; w tym czasie Leoncjusz jest już ciężko chory. Pod wpływem osobistego przykładu starca, pokornego i świątobliwego, młodzieniec na krótko przed śmiercią porzuca „starą wiarę” i przystępuje do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

Marek odnajduje wreszcie słynnego ikonografa Sebastiana, który zgadza się wykonać kopię ikony Anioła. Staroobrzędowcom udaje się wynieść zniszczony wizerunek z soboru w czasie wieczerni, ikonograf tworzy idealną kopię, zaś starowiercy, dzięki znanej im tradycyjnej technice, usuwają z ikony woskowe piętno. Aby jednak duchowieństwo soboru nie zorientowało się w przeprowadzonej zamianie, konieczne jest pokrycie kopii woskiem, czego nikt, w obawie przed świętokradztwem, nie chce uczynić. Dopiero żona Anglika, budowniczego mostu, odchodzi z ikoną na stronę;