Cała ta sprawa w pewnym stopniu podkopała zaufanie Anglików do Szkotów lojalnych jeszcze wobec Edwarda I, .
11 września pierwsze angielskie oddziały zaczęły przechodzić przez most. Surrey, zmuszony do działania na wybranym przez wroga niekorzystnym dla siebie terenie, postanowił jak najszybciej obsadzić koniec grobli i wyprowadzić swoje wojsko w okolice Cornton na twardy grunt. Następnie planował jakoś wywabić Szkotów z zajmowanych pozycji na płaski teren, gdzie łatwo zostaliby rozbici przez ciężką jazdę.
Działania jego sił zostały jednak niespodziewanie zakłócone. Gdy straż przednia przeprawiła się na drugi brzeg, nie otrzymała dalszych rozkazów, bowiem stary hrabia zasnął w swoim namiocie. Anglicy więc wycofali się. Po obudzeniu Surrey dokonał pasowania na rycerzy kilku szlachciców i dopiero potem rozkazał ponowną przeprawę. Tym razem przerwało ją przybycie niewielkiego oddziału Stewarta i Lennoxa. Angielski wódz postanowił dać jeszcze jedną szansę Szkotom na poddanie się i wysłał do nich dwóch dominikanów. Jednak i ta propozycja została odrzucona. Hrabia zwołał więc naradę wojenną, .