Wszystkie te wahania spowodowane były obawą przed trudnością przeprawy przez wąski most. W związku z tym podczas narady Szkot w służbie angielskiej, sir Ryszard Lundie, zaproponował, iż z częścią wojsk sforsuje rzekę przez jeden z sąsiednich brodów (w Kildean lub w Cambuskenneth) i zajdzie Wallace’a od tyłu. W tym samym czasie przez most przeszedłby sam Surrey wraz z resztą armii. Hrabia jednak, nie ufając Szkotowi, obawiał się podziału swych sił. Natomiast Cressingham gwałtownie zaczął domagać się rozpoczęcia bitwy. Uważał, że nie należy stosować wobec szkockiej „zbieraniny” żadnych podstępów i nie przeciągając kampanii trzeba od razu uderzyć. Ostatecznie jego zdanie przeważyło i wojska angielskie znów rozpoczęły przeprawę przez most, .
Przebieg bitwy Angielską straż przednią, która miała zająć koniec grobli i osłonić marsz reszty sił, stanowiła setka rycerzy, dowodzonych przez Marmaduke’a de Thwenga z Yorkshire. Za nimi posuwały się kolejne oddziały pod komendą Cressinghama i znającego okolicę komendanta zamku, Ryszarda de Waldegrave’a.
Tymczasem buntownicza armia szkocka na Ochil Hills obserwowała ruchy przeciwnika i jego przeprawę. Była podzielona na trzy oddziały: prawoskrzydłowym dowodził Moray, natomiast tym w centrum i na lewej flance Wallace.