W czerwcu dywizja trafiła na front na lewy brzeg Donu na odcinek od stanicy Bagajewskaja do stanicy Semikarakorskaja (58 km). Weszła w skład 51 Armii Frontu Północno-Kaukaskiego. Prowadziła wówczas jedynie walki obronne. W poł. lipca dywizja przeszła pod zwierzchność 37 Armii Frontu Południowego. Przyjęła na siebie silne ataki przeważających niemieckich oddziałów 1 Armii Pancernej III Korpusu Pancernego. Szczególnie ciężkie walki miały miejsce w rejonie stanic Bagajewskaja, Melichowskaja i Razdorskaja oraz chutoru Puchliakowo. Ostatecznie Niemcom udało się na północny wschód od stanicy Semi-Karakorskiej sforsować Don, wychodząc na tyły obrony sowieckiej. Po przejściu rzeki na zachód od Bolszoj Orłowki 110 DKaw. znalazła się w okrążeniu. Prowadząc ciężkie walki, zginęli m.in. komisarz dywizyjny S. F. Zajarnyj, nowy szef sztabu dywizji mjr A. A. Raab i dowódca dywizjonu artylerii kpt. G. K. Dyba. Ponosząc bardzo duże straty, dywizja wyrwała się z okrążenia, po czym zajęła pozycje obronne nad rzeką Manycz w rejonie wsi Wiesiołyj, Słobodskij, Krasnyj i Tuzłukow. Straty dywizji w walkach nad Donem od 18 do 27 lipca wyniosły ok. 600 zabitych, ok. 700 rannych i 200-300 wziętych do niewoli. Ponadto duża część żołnierzy zdezerterowała.