Jeden z lokalnych wieśniaków podjął się przemycenia od Joscelina wiadomości do jego ormiańskich przyjaciół, którzy bezzwłocznie przystąpili do organizowania pomocy dla uwięzionych. Wkrótce grupa pięćdziesięciu Ormian dostała się do twierdzy przebrana za zakonników i kupców pod pozorem wizyty u namiestnika Charpurtu. Dostawszy się do twierdzy, wyciągnęli ukrytą wcześniej broń i wybili turecki garnizon, po czym pospieszyli uwolnić Baldwina i Joscelina. Charpurt znalazł się w rękach łacinnikówFulcher z Chartres, III, XXIII-XXVI, 6, s. 676-693; Wilhelm z Tyru, XII, 18-20, s. 538-541; Ordericus Vitalis, XI, 26, t. IV, s. 248; Mateusz z Edessy, CCXXXVI, s. 308-310..
Po odbyciu narady, postanowiono, że Joscelin opuści twierdzę i uda się do Antiochii, skąd sprowadzi pomoc, a w tym czasie król Baldwin zorganizuje obronę i postara się utrzymać Charpurt aż do przybycia posiłków. Hrabia Edessy czym prędzej wymknął się z zamku wraz z trzema Ormianami, którzy pomagali mu w przedostaniu się przez wrogie terytorium. Joscelin niepostrzeżenie prześliznął się przez gromadzące się w okolicy oddziały tureckie i po wielu przygodach dotarł do Turbesselu, skąd zabrał wierzchowca i pogalopował do Antiochii.