Reszta białej floty została przejęta przez okupanta i służyła mu jako holowniki lub motorówki.

Kontynuacja tradycji białej floty thumb|Katamaran „Agat” w porcie w Helu thumb|Promy w Świnoujściu Po zakończeniu II wojny światowej ocalałe jednostki rewindykowano z Niemiec, a zatopioną we wrześniu 1939 roku „Wandę” wydobyto i poddano remontowi. W roku 1946 powstało przedsiębiorstwo armatorskie Żegluga Gdańska, które przejęło tradycje przedwojennej białej floty. W 1948 roku oba statki noszące imiona córek Piłsudskiego przemianowano: „Jadwigę” na „Annę”, a „Wandę” na „Barbarę”. 26 lipca 1949 roku „Anna” uległa kolizji z tureckim statkiem i zatonęła z 11 osobami. Niedługo potem wydobyto tę jednostkę zmieniając nazwę na „Halina”, a następnie na „Zofia”. Obie już bez nieszczęśliwych wypadków przetrwały do połowy lat sześćdziesiątych XX wieku wraz z motorówkami „Jasiem” i „Małgosią”.

Resztę taboru białej floty zwiększono doraźnie przebudowanymi statkami lub okrętami wojennymi. Powstały w ten sposób: „Olimpia”, „Wanda”, „Julia”, „Panna Wodna” oraz „Piast”. Klimatu do uprawiania turystyki morskiej nie było, a sama żegluga odbywała się jedynie po Zatoce Gdańskiej i Zalewie Szczecińskim.