Podczas konferencji, które odbyły się w październiku i listopadzie tego samego roku, zdołał przekonać do swoich koncepcji władze miasta, władze rejencji kaliskiej oraz kierownictwo Kraju Warty.
W getcie łódzkim powstały liczne warsztaty produkcyjne (tzw. resorty): obuwnicze, metalowe, stolarskie, trykociarskie, tekstylne i inne. Do 1943 roku ich liczba wzrosła do 119; w różnych okresach czasu zatrudniały od 60 tys. do 80 tys. robotników. Według szacunków Juliana Baranowskiego, w latach 1940–1944 przymusowa praca łódzkich Żydów dała III Rzeszy blisko 2 mld reichsmarek zysku. Ghetto Litzmannstadt było uznawane przez nazistów za getto „wzorcowe”. W tym duchu opisywała je niemiecka prasa, a doświadczeniami z jego funkcjonowania Biebow dzielił się m.in. z Ludwigiem Fischerem – gubernatorem dystryktu warszawskiego Generalnego Gubernatorstwa. Dbał jednocześnie, aby informacje o prawdziwych warunkach życia w getcie nie wychodziły na jaw. W marcu 1942 roku zabronił Rumkowskiemu wskazywać w oficjalnych statystykach śmierć głodową jako przyczynę zgonów Żydów.