„Sukcesy” Biebowa miały sprawić, iż rozważano powierzenie mu wysokiego stanowiska w niemieckiej administracji okupacyjnej we Francji, lecz jego przeniesienie jakoby zablokował nadburmistrz Łodzi, który nie chciał stracić cennego współpracownika. Z kolei według relacji jednego z urzędników łódzkiego Gestapo, SS-Gruppenführer Reinhard Heydrich miał rozważać mianowanie Biebowa komendantem Ghetto Theresienstadt. Biebow został ponadto odznaczony Odznaką Honorową Obrony Powietrznej II klasy.

„Pragmatyczny” Biebow postrzegał niewolniczą pracę Żydów łódzkich jako źródło znaczących korzyści ekonomicznych, nie zaś – w przeciwieństwie do radykalnych nazistów – wyłącznie etap przejściowy na drodze do „ostatecznego rozwiązania”. We współpracy z Rumkowskim i Starszeństwem Żydów wdrożył bezwzględny system wyzysku i eksploatacji siły roboczej, zmieniając getto w wielki obóz pracy. Jednocześnie z myślą o podniesieniu wydajności produkcji podejmował pewne zabiegi, by zwiększyć racje żywnościowe i ograniczyć śmiertelność. Między innymi, miał tolerować zawyżanie szacunków liczby mieszkańców getta w celu uzyskania dodatkowych racji żywnościowych.