W tym czasie napisał teksty i skomponował muzykę do takich piosenek jak: „Tołokonnyje łby”, „Włażnyj blesk naszych głaz”, „Wriemia kołokolczikow”, „Minuta mołczanija”, „Osień”, „Podwig razwiedczika”, „Pochorony szuta”, „Priamaja doroga”, „Slot-simpozium”, „Czornyje dyry”, „Zimniaja skazka”, „Licho”, „Niekomu bieriozu załomati” czy „Rożdiestwienskaja”, które czasem wykonywał w gronie przyjaciół na czerepowieckich spotkaniach organizowanych przez nich w prywatnych mieszkaniach. We wrześniu – na jednym z takich spotkań – pokazał swoje utwory Artiemijowi Troickiemu (moskiewskiemu krytykowi sztuki, a także muzycznemu; Troicki był jednym z pierwszych propagatorów muzyki rockowej w ZSRR), który zdecydował się zaprosić Baszłaczowa do Moskwy. W Moskwie Baszłaczow występował w podobnych warunkach (w takich spotkaniach uczestniczyło od kilku do kilkudziesięciu osób). Występy te były często nagrywane amatorsko na taśmy magnetofonowe. Pod koniec października po powrocie z Moskwy do Czerepowca, Baszłaczow ostatecznie porzucił pracę w gazecie „Kommunist” i ponownie wyjechał – tym razem do Leningradu.