Balboa zignorował list od alkada Zamudii, który donosił nie tylko o odmowie uznania jego władzy, lecz o oskarżeniach o zdradę, i 1 września 1513 roku wyruszył na poszukiwania krainy bogactw, mając pod swoją komendą 190 Hiszpanów i 600 Indian pod wodzą zaprzyjaźnionego kacyka Comogro. Po uciążliwym, trwającym sto dwadzieścia dni marszu Balboa stanął na szczycie grzbietu górskiego, skąd w oddali spostrzegł połyskującą taflę wodną Oceanu Spokojnego. Było to 26 (według niektórych dokumentów 25) września. Na rekonesans udał się Francisco Pizarro z dwoma towarzyszami, a jeden z nich, niejaki Alonso Martín, jako pierwszy wkroczył w fale oceanu. Vasco Núñez de Balboa nadał oceanowi nazwę Wielkiego Morza Południowego (hiszp. Mar del Sur) i proklamował go własnością króla Hiszpanii, do którego wysłał list pełen obietnic oraz złoto i perły. Zatokę ochrzcił imieniem świętego Michała – patrona tego dnia. 18 stycznia 1514 roku powrócił triumfalnie do Darién, przynosząc ze sobą nie tylko intrygujące wiadomości, lecz także wielkie skarby, bo oprócz pereł i złota konkwistadorzy obłowili się jeszcze srebrem, jakie znaleźli wśród plemion, których wsie napotkali na swej drodze.