Stosunkowo późno wkroczyło tu ustawodawstwo karne, gdyż dopiero quaestio perpetua umożliwiła wnoszenie przeciw urzędnikom skarg o zwrot sprzeniewierzonego mienia publicznego lub o zapłatę odpowiedniego odszkodowania.

Inaczej natomiast wyglądała kontrola i odpowiedzialność kwestorów zajmujących się kasami municypalnymi, prowincjonalnymi i kasą państwową. Byli oni zobowiązani do składnia sprawozdań rachunkowych. Jeżeli pieniądze sprzeniewierzył kwestor przydzielony do urzędnika stojącego na czele prowincji, to można było wdrożyć proces zarówno przeciw niemu, jak i przeciw jemu zwierzchnikowi. Kwestor bowiem dokonywał wydatków na polecenie urzędnika.

Pociągniecie urzędnika do odpowiedzialności Skarga karna przeciwko urzędnikowi piastującemu urząd była w zasadzie niemożliwa, o ile nie wyraził on zgody na jej wniesienie. Tak więc z reguły urzędnik, jak długo sprawował swe funkcje, nie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Po ustąpieniu ze stanowiska odpowiedzialność urzędnika nie podlegała żadnych ograniczeniom. W stosunku do najwyższych urzędników obowiązywała zasada, w myśl której odpowiadali oni dopiero po upływie kadencji, o ile dobrowolnie nie wyrazili zgody na wniesienie skargi przeciwko sobie.