Wobec tego niedokonywanie aborcji nigdy nie przynosi zła w przeciwieństwie do jej dokonywania, co przemawia za nieprzeprowadzaniem jej. Tak więc nie rozstrzygając o prawdziwym statusie moralnym zarodka czy płodu, postępuje się tak, jakby przynależał mu status osoby już od samego początku istnienia.

Krytycy tego rozumowania zarzucają mu nadmierne uproszczenie. Nie uwzględnia ono zła, które może spowodować kontynuowanie ciąży. Rachunek moralnej pewności wymagałby dodatkowo uznania, że następstwa kontynuowania ciąży stanowią mniejsze zło moralne, niż jej przerwanie. Lekarze przyjmowali też jednak stanowisko przeciwne. Brzeziński zwraca uwagę, że w takiej sytuacji konieczne bywa wybranie mniejszego zła.

Zasada świętości ludzkiego życia Podobne stanowisko wynika z zasady świętości ludzkiego życia. W ujęciu religijnym określa ona życie ludzkie „rzeczywistością świętą” (określenie Jana Pawła II), uznaje życie za dar od Boga, którym człowiek nie może dowolnie dysponować, wiąże się ze stwórczym działaniem Boga. Moralną wartość tego życia uznają też autorzy świeccy. W tym przypadku jednak przyznaje się wartość również życiu preosobowemu, to znaczy uznaje się wartość życia osobnika H.